środa, 10 lutego 2016

IRISH COFFEE


Dla urozmaicenia ostatnio pojawiających się tutaj wpisów dotyczących relacji z niedawnego pobytu w Dublinie uznałam, że dobrym pomysłem było by zamieścić przepis stricte irlandzki, a nie ma chyba nic bardziej irlandzkiego od słynnej Irish coffee. Jaka jest historia powstania kawy po irlandzku i jak ją przyrządzić?
Lata 40 ubiegłego wieku. Trwa zima. Załoga boeinga 314 po wystartowaniu z lotniska Foynes leci do Stanów Zjednoczonych. Niestety nie udaje im się dokończyć podróży ze względu na złe warunki atmosferyczne. Po kilku godzinach lotu zmuszeni są zawracać do Irlandii. Pasażerowie są rozdrażnieni i przemarznięci, aby się rozgrzać udają się do kantyny. Właściciel, Joe Sheridan, serwuje klientom kawę zaprawioną irlandzką whiskey i cukrem trzcinowym z kremową pianką. Zapytany o nazwę niezwykłej kawy odparł " Irish coffee ". Jednym z pasażerów samolotu był dziennikarz gazety San Francisco Chronicle. Kiedy w końcu udało mu się dotrzeć do ojczyzny, spotkał się ze znajomym właścicielem kawiarni Buena Vista i opowiedział o wyśmienitym napoju. Odtąd w  stałym menu Buena Vista znalazła się Irish coffee, która szybko zaskarbiła sobie podniebienia klientów i rozprzestrzeniła się na cały świat.

SKŁADNIKI:

30 ml whiskey Jameson
filiżanka świeżo zaparzonej kawy ( nie rozpuszczalnej! )
1 łyżeczka cukru trzcinowego ( może być brązowy )
śmietanka

WYKONANIE:

Kawę po irlandzku podaje się w wysokiej szklance z uchem, którą najpierw trzeba podgrzać, wlewając do niej gorącą wodą. Wodę po chwili wylewamy. Do gorącej szklanki wlewamy whiskey, dodajemy cukier i dolewamy kawę. Wszystko razem należy wymieszać łyżeczką. Na wierzch nakładamy ubitą śmietankę.

* Po nałożeniu śmietanki kawy już nie mieszamy!


poniedziałek, 8 lutego 2016

DUBLIN CZ. 4 NATIONAL MUSEUM OF IRELAND - ARCHEOLOGY


Ponieważ nasza wizyta w Galerii Narodowej była krótsza niż się spodziewaliśmy, zostało nam jeszcze sporo czasu. Postanowiliśmy więc spożytkować go na odwiedzenie znajdującego się nieopodal
Muzeum Narodowego na Kildare Street. Dział poświęcony archeologii irlandzkiej jest naprawdę imponujący.
W końcu jak już zwiedzać Dublin to od podszewki ;)
Znajduje się tu siedem stałych wystaw: Skarbiec , Irlandia prehistoryczna, Or - irlandzkie złoto, Droga do niepodległości a także Irlandia wikingów oraz Kościół i Starożytny Egipt. Wiele artefaktów więc związanych jest ze średniowieczem, celtami i wikingami. Podziwiać tu możemy starożytne przedmioty ze złota, miedzi, brązu, kamienia, broń czy odzież. Najstarsze eksponaty w muzeum liczą sobie nawet 5000 lat.
Muzeum nie jest czynne jedynie w poniedziałki a wstęp, tak jak w przypadku Galerii Narodowej, jest za darmo.






















środa, 3 lutego 2016

DUBLIN CZ.3 NATIONAL GALLERY OF IRELAND


Jan Weenix " Game - piece: the Garden of a Chateau " 1690 rok

Aby zobaczyć wspaniały zbiór dzieł sztuki najznamienitszych artystów Europy, które zostały zebrane w sercu Dublina, udaliśmy się na Clare Street. Jestem wrażliwa na sztukę, zachwycam się kunsztem różnych artystów, szczególnie tych z minionych epok. Obrazy i rzeźby w Galerii Narodowej w Dublinie naprawdę mnie urzekły a  ponieważ nie mogę się oprzeć pokazania wam wszystkiego co tam widziałam, sito selekcji zdjęć było naprawdę drobne. Przygotujcie się więc na wpis okraszony sporą ilością fotografii. :)
Irlandzka Galeria Narodowa powstała w 1854 a dla publiczności została udostępniona dziesięć lat później. Galeria obejmuje 16 300 eksponatów z czasów od XIII do połowy XX wieku: malarstwo, rzeżba, grafika. Dzieła najlepszych irlandzkich malarzy i nie tylko, bo również takich mistrzów pędzla jak Pablo Picasso, Francisco Goya, Rembrandt, Claude Monet, Pierre Auguste Renoir, Tycjan i wielu innych. Dodatkowym atutem jest fakt, że wejście do galerii jest bezpłatne.
Nam niestety udało się zobaczyć bardzo niewielką część kolekcji, ponieważ galeria jest obecnie w remoncie. Po wyjściu więc czułam mały niedosyt gdyż liczyłam bardzo na to, że uda mi się w końcu zobaczyć płótna Picassa i kolejne, po tych w Londynie, impresjonistyczne oleje Moneta. Jeśli jednak jesteście amatorami sztuki i wybieracie się do Dublina dopiero za jakiś czas, to szczerze zachęcam do skierowania swych kroków właśnie na Clare Street (boczne wejście) lub Merrion Square West ( obecnie nieczynne ze wzglu na prace modernizacyjne ). Będę wam wówczas bardzo zazdrościć , gdyż już nie długo ( prace remontowe miały trwać do końca 2015 roku ) goście będą mogli znów podziwiać cały zbiór a także zwiedzać inne,wcześniej niedostępne pomieszczenia.


Wejście do galerii od Millenium Wing przy ulicy Clare Street.

MALARSTWO




Przepiękne malowidła na deskach z motywami religijnymi.
Twórczość rosyjska i irlandzka.



Rembrandt " Odpoczynek w czasie ucieczki do Egiptu " 1647 rok
( w galerii znajduje się więcej dzieł bardzo lubianego przeze mnie Rembrandta, niestety nie wszystkim można robić zdjęcia, ale o tym później )


Tycjan " Ecce Homo " 1558 - 1560





Gerrit van Honthorst " A Musical Party " 1616 - 1618 rok


Master of the Youth of Saint Romold
" The Enthronement of Saint Romold as Bishop of Dublin " 1490 rok


Jacques Yverni " The Annunciation " 1435 rok


Meindert Hobbema " A Wooded Landscape: the Path on the Dyke " 1663 rok


Zanobi di Jacopo Machiavelli " Virgin and Child Enthroned with Saints " 1470 rok


Thomas Gainsborough " The Cottage Girl " 1785 rok
Tu warto zwrócić też uwagę na bogato zdobione blaty stolików ustawionych pod obrazami, które same w sobie również są dziełami sztuki wykonanymi przez Pietro Belloni z lat 1744 - 1750.


George Romney " Portrait of a Lady " 1770 rok


Francisco de Zurbaran " The Immaculate Conception " wczesne lata 1660-te


Orazio Gentileschi " David and Goliath " 1605 - 1607 rok


Carlo Dolci  " Saint Agnes " 1670 rok

Niestety często bywa tak, że wielu dzieł sztuki, mimo że wystawionych dla publiczności, nie wolno fotografować i najczęściej są to bardziej znane prace najlepszych artystów.  Do takich właśnie dzieł, które mogłam podziwiać, ale nie fotografować w Galerii Narodowej w Dublinie należy m.in.
słynne zaginione płótno Michelangelo Merisi da Caravaggia " Pojmanie Chrystusa" z roku ok. 1602, odnalezione dopiero w 1990 roku przez konserwatora Sergio Benedetti w domu jezuickim. Obraz został przez zakonników ofiarowany galerii a niezwykłe losy dzieła sztuki na tyle zainspirowały amerykańskiego pisarza Jonathana Harra, że postanowił opisać je w książce pt. " Zaginiony obraz. W poszukiwaniu dzieła Caravaggia ".
Musze się przyznać, że i mnie zaintrygowała ta niezwykła historia, więc jak tylko będę miała ku temu okazję to z całą pewnością zaopatrzę się w książkę a recenzji nie omieszkam się zamieścić na blogu.
Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda " Pojmanie Chrystusa " Caravaggia, odsyłam was do oficjalnej strony galerii: KLIK

Kolejnym wspaniałym dziełem malarskim, które było mi dane zobaczyć na własne oczy i niestety nie móc go sfotografować, jest niesamowity" Charles Coote, 1. książę Bellamont  " pędzla Joshuy Reynolds'a z 1776 roku. Możecie wierzyć mi na słowo, że obraz robi ogromne wrażenie i choćby dla samego niego warto jest się wybrać do galerii. Jest nie tylko piękny ale też sporych rozmiarów: 245 x 162 cm, oprawiony w przecudnie rzeźbioną, masywną złotą ramę.
Obraz wygląda tak: KLIK

RZEZBA



Andrea Brustolon " Jardiniere "


Andrea Brustolon " Jardiniere "


Giovanni Battista Piamontini " The Wrestlers " 1754 rok


Giacomo Vanelli " Spinaro or Boy Extracting a Thorn "


Antonio Canova " Amorino " 1789 - 1791 rok


Giacomo Vanelli " Crouching Venus "


Giovanni Battista Piamontini " The Knife Sharpener ( Arrotino ) " 1754 rok

GRAFIKA